Mini komoda – Lawenda

Od lat zachwycają mnie meble z wieloma małymi szufladkami, w których można schować przeróżne drobiazgi. Z zazdrością oglądam stare szafki złożone z maleńkich szuflad. Czy to apteczne, czy też biblioteczne… niezmiennie wzbudzają moje pożądanie. Niestety jak dotąd nie udało mi się jej zdobyć.

W mojej głowie jakiś czas temu zrodził się pomysł, aby samodzielnie zrobić szafkę typu katalogowego. Brakuje mi jednak czasu, aby wreszcie spełnić swoje marzenie. Póki co muszę się zadowolić mini komódkami, które jak się okazuje są bardzo pomocne w zorganizowaniu i przechowywaniu drobnych rzeczy.

Mini komoda wykonana z niewykończonego drewna zyskała indywidualny charakter. Pomalowałam ją na kolor lawendowy w bardzo jasnym, pastelowym odcieniu. Natomiast szufladki pokryłam białą farbą akrylową i ozdobiłam za pomocą techniki decoupage z motywem kwiatów lawendy.  Całość polakierowałam dwukrotnie.

Uwielbiam przerabiać meble z Ikea, szczególnie te niedrogie.

.

Przesyłam uściski,

0 uwag do wpisu “Mini komoda – Lawenda

  1. Uwielbiam lawendę, niemal w każdej postaci. Zawsze przed snem zakraplam kilka kropel olejku lawendowego, aby cudowny zapach roznosił się we wnętrzu.
    Komódka wyszła Ci przepięknie, masz wspaniały dar jakim jest talent!! Widzę, że lubisz rękodzieło i bardzo dobrze, bo masz do tego dryg. Kocham Twoje prace, zarówno te malarskie, jak i te z rękodzieła. Chociaż przyznaję, że wiele projektów, które udostępniasz jest wspaniałych. Chętnie je pobieram na różne okazję.
    Chciałabym móc tworzyć tak jak Ty!! Jaka byłabym wtedy szczęśliwa!

    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Annia

    Ps. Piękna filiżanką, mogłabyś napisać skąd ją masz?

    • Sama również bardzo lubię lawendę. Kojarzy mi się przede wszystkim z Prowansją, ale też z Lazurowym Wybrzeżem. Kiedyś posiałam lawendę w domu, niestety nie udało się jej wyrosnąć, nad czym do dziś ubolewam. Kupuję czasami kwitnącą lawendę w kwiaciarni, ach jak ona pachnie.
      Jednak największą miłośniczką lawendy jest moja mama. I własnie ta mini komódka była przygotowana z myślą o niej. Stanowiła dodatek do prezentu z okazji Dnia Matki. Jak wtedy było lawendowo – kupiłam m.in. śliczny obrus z wyhaftowanymi kwiatami lawendy oraz ręczniki kuchenne również z motywem roślinnym.
      Miło mi czytać, że pobierasz i korzystasz z przygotowanych przeze mnie projektów graficznych. Niech Ci służą dobrze!
      Rękodzieło to dla mnie relaks, odskocznia od problemów dnia codziennego, a także kreatywne spędzenie wolnego czasu. Lubię czasami coś zmalować 🙂
      Jeśli chodzi o filiżankę to pochodzi ona ze sklepu home&you.
      Dziękuję, Tobie życzę dobrego dnia.

Dodaj komentarz