
Marzec nadszedł szybko i przyniósł ze sobą niespodziewane ciepło oraz złote światło. Wygląda na to, że zima powoli ustępuje miejsca nowej porze roku, zapraszając naturę do ponownego przebudzenia. Zimę można jeszcze dostrzec w lesie i na obrzeżach miasta, gdzie ziemię pokrywa wciąż gruba warstwa błyszczącego śniegu. Zauważyłam, że słońce wschodzi każdego dnia nieco wcześniej, a topniejący śnieg spływa po drogach i polach osadzając się wielkimi kałużami. Niedługo ptaki zaczną budować gniazda, a na słonecznej łące, gdzie słońce zatrzymuje się po południu, zakwitną pierwsze dzikie kwiaty. Wyczekuję z nadzieją w sercu na te magiczne rzeczy, które wkrótce się wydarzą. Myślę, że to tylko kwestia czasu, zanim każdy zakątek świata znów wypełni się życiem, kolorami i pięknem.
Wiosna każdego roku przynosi mi wiele radości. Wczoraj kupiłam różowe i niebieskie hiacynty, z których zrobiłam bukiet do wazonu. W ostatnich tygodniach dużo czasu poświęcam pracom rękodzielniczym, aby przygotować ciekawe i dopracowane inspiracje w ramach współpracy. Cieszy mnie bycie częścią kreatywnej rodziny oraz wspólne działanie, chociaż bywa, że brakuje mi chwili, aby stworzyć coś tylko dla siebie. Wieczorem udało mi się zaprojektować niewielki kolaż z motywem Trzech Gracji w otoczeniu delikatnych chabrów oraz maleńkich niezapominajek i kłosów zboża. Smukłe panny tańczą na tafli jeziora, na którym odbija się złoty księżyc w pełni. Kobiety są prawie nagie, a ich gęste, błyszczące włosy są częściowo upięte i poprzeplatane białymi perłami. Ciała delikatnie falują z powodu zmysłowości, płynności ruchów w rytmie wijących się wokół nich delikatnie tkanin i roślin. To opowieść o wdzięku, pięknie i radości.









Trzy Gracje, kolaż cyfrowy, 20x30cm
.
XOXO
