Bogato zdobione panele w odcieniach szarości i srebra z kwiatami

Wieczór nadszedł tak nagle, jakby ktoś delikatnie zaciągnął aksamitną kurtynę nad światem. W jednej chwili krajobraz wokół zalał się ciepłymi, soczystymi kolorami – głębokimi pomarańczami, delikatnymi różami i złotem, które powoli przechodziło w purpurę. Złote promienie zachodzącego słońca tańczyły między gałęziami powoli zieleniących się drzew, muskając pąki i młode liście, jakby chciały je pocałować na dobranoc. Wraz z zachodzącym słońcem rytm całego świata uległ subtelnej, niemal magicznej zmianie. Dźwięki dnia stopniowo ucichły, ustępując miejsca delikatnemu szumowi wiatru i coraz rzadszym odgłosom przyrody.

Stałam na pustym, kamiennym dziedzińcu otoczona wysokimi, starymi murami zamku i czułam się, jakbym była jedyną osobą na całym świecie, która ma przywilej oglądać ten wspaniały spektakl. Ostatnio miałam ogromną przyjemność podziwiać XV – wieczny zamek gotycki we wsi Oporów pod Kutnem. To malownicza, ceglana budowla, ze strzelistymi wieżami i historyczną atmosferą. Ptaki przelatywały leniwie nad dachami, a ich czyste, melodie wypełniały chłodne, wiosenne powietrze, dodając całości jeszcze większej urody. Wokół panowała senna, niemal oniryczna cisza jakby czas na chwilę zatrzymał się w miejscu, pozwalając mi w pełni zanurzyć się w tym niepowtarzalnym momencie. Ta kolorowa, pełna światła chwila trwała jednak zaledwie moment, co czyniło ją jeszcze bardziej wyjątkową i kruchą. W końcu słońce skryło się za horyzontem, a niebo stopniowo przybrało głęboki, aksamitny odcień błękitu, przechodzący w granat.

Tego samego dnia razem z M. zwiedziliśmy również zamkowe muzeum, gdzie zgromadzono bogate zbiory z różnych epok historycznych. Przez wiele lat pieczołowicie kolekcjonowane eksponaty opowiadały fascynującą historię nie tylko samego zamku, ale i szerszego kontekstu kulturowego. Można tam było podziwiać wspaniałe obrazy polskich i zagranicznych artystów, misternie tkane gobeliny, a także wyrafinowane wyroby artystyczne wykonane ze srebra, kości słoniowej, ceramiki, szkła oraz cyny. Szczególne wrażenie na mnie zrobiła kolekcja porcelany, chętnie bym ją widziała u siebie w mieszkaniu ustawioną za szybą witryny.

Następnego dnia, wciąż otoczona pięknymi wspomnieniami z zamku, udałam się do swojej pracowni. Tym razem sięgnęłam po panele o rozmiarach zbliżonych do formatu A4 . Krzątając się po mieszkaniu zaparzyłam sobie aromatyczną herbatę z owocami wiśni i płatkami hibiskusa. Jej intensywny, owocowy zapach szybko wypełnił kuchnię. Gorący, rubinowy napój powoli nalałam do uroczej filiżanki z delikatnymi błękitnymi kwiatami malowanymi na śnieżnobiałym tle. Z szafy wyciągnęłam wszystkie potrzebne materiały, w śród których znalazła się lekka glinka, która schnie na powietrzu, silikonowe foremki z bogatymi ornamentami, pasta strukturalna o subtelnym piaskowym wykończeniu, wysokiej jakości farby akrylowe oraz przepiękne papiery ryżowe z motywem kwitnących peonii i polnych maków. W tym czasie moje koty, jak zwykle wyczuwając atmosferę spokoju, ułożyły się wygodnie na szarej, miękkiej kanapie. Zwinęły się w kłębki i szybko zapadły w głęboki, spokojny sen, mrucząc cicho przez sen.

Zabrałam się do pracy z ogromną przyjemnością i wewnętrznym spokojem. Godziny mijały niepostrzeżenie w całkowitym skupieniu. W tle delikatnie płynęła spokojna, muzyka, a w powietrzu unosił się słodki, otulający zapach świecy o aromacie majowego bzu. Moje dłonie pracowały niemal same. Powstała praca jest naprawdę bogata w detale, pełna różnorodnych faktur, warstw i subtelnych niuansów. Dominują w niej pastelowe, rozmyte kolory takie jak delikatne róże, miękkie błękity i jasne, wiosenne zielenie idealnie komponują się z neutralną szarością oraz lekko połyskującymi akcentami srebra. Całość sprawia wrażenie eterycznej, niemal sennej kompozycji, w której każdy element ma swoje miejsce i opowiada własną małą historię. Praca emanuje spokojem i harmonią, a jednocześnie niesie w sobie echo tych magicznych chwil spędzonych na zamkowym dziedzińcu w Oporowie.

Panele o wymiarach około 20x30cm z frezowanymi bokami, ręcznie zdobione z pomocą farb akrylowych, pasty strukturalnej oraz lekkiej glinki schnącej na powietrzu. W centum umieściłam grafiki wydrukowane na papierze ryżowym z motywem polnych maków oraz kwiatów peonii. Oprócz tego panele został przetarte białą oraz srebrną farbą. Całość została zabezpieczona transparentnym lakierem na bazie wody.

 

Przesyłam pozdrowienia,

,

______
Wpis powstał we współpracy z marką Bee in Dots

Dodaj komentarz