
Szkatułka w formie kwardatu i mały owalny obrazek powstały razem. Wybrałam kolor w odcieniu zgaszonego, mlecznego turkusu przypominjącego niebo po deszczu, które na chwilę zatrzymało się między chmurami. Malowałam wolno, warstwa po warstwie, aż powierzchnia stała się matowa i miękka w dotyku, jak stary porcelanowy talerz, którego nikt już nie używa, tylko trzyma na półce, gdyż wciąż jest piękny. Stokrotek nie malowałam, wykonałam je z wykorzystaniem foremki oraz lekkiej gliny. One miały być wypukłe, namacalne, jakby właśnie wyrastały spod farby. Białe płatki z delikatnym cieniem, żółte środki, które wyglądają jak małe, ciepłe słońca oraz liście w różnych odcieniach zieleni, lekko pofałdowane, jakby wiatr właśnie je musnął.
Obok szkatułki powstał uroczy obrazek z trzema stokrotkami wyglądającymi jakby ktoś urwał je z wieńca pełnego kwiatów i ostrożnie przeniósł na osobne tło. Ramę pomalowałam tą samą farbą co pudełko, postarzyłam odsłaniając białą farbę na brzegach. Pprzetarcia sprawiają, że przedmiot wygląda, jakby istniał już od lat. W podobny sposób potraktowałam boki szkatułki oraz wieko wewnątrz. Oprócz tego z użyciem szablonu i białej farby akrylowej wykonałam delikatne napisy. Obrazek można powiesić na ścianie w saolnie lub kuchni albo postawić na półce. To takie małe okno, przez które czasem zaglądam, kiedy świat staje się zbyt trudny. Przypomina mi, że delikatność nie jest słabością, że można być miękkim i jednocześnie trwałym.
Projekt niesie ze sobą konkretną ciszę. Tę letnią, gęstą, pachnącą starym, pożółkłym papierem i koronką wyjętą z dna szuflady. Ciszę, w której słychać jak serce wolno oddycha. Niesie też tęsknotę, jednak nie za czymś co utracone, ale za tym co wciąż jest możliwe. Za umiejętnością cieszenia się małymi rzeczami. Za tym, żeby znów umieć usiąść wśród książek, koronek i światła wpadającego przez okno i po prostu być. Szkatułka jest na te małe rzeczy, które zbieramy przez lata i których nie umiemy wyrzucić. Można w niej trzymać zaschnięty listek zerwany podczas spaceru, bilet z ulubionego spektaklu, kamyk przyniesiony z plaży, muszelki, zasuszony kwiat róży, który podarował nam ukochany czy list, którego nigdy nie wysłaliśmy.












Szatułka o wymiarach 17x17x 8cm oraz obrazek o wymiarach 12x19cm, ręcznie zdobione przy pomocy farb akrylowych oraz glinki schnącej na powietrzu. Dominujące kolory to odcienie mlecznego turkusu, bieli, błękitu z akcentem żółci. Całość zabezpieczona matowym lakierem, który podkreśla głębię kolorów, jednocześnie nadaje eleganckie, aksamitne wykończenie, idealne dla stylu shabby chic i romantycznego vintage.
.
Nie wszystko co piękne musi być wielkie, głośne i idealne.
Uściski,
