
Pudełko jest w formie zbliżonej do kwadratu, dość głębokie i solidne. Pokryłam je szarością, taką przygaszoną, trochę wpadającą w błękit i subtelnie ołowianą. Z lekkiej glinki schnącej na powietrzu wykonałam skręcone sznureczki oraz drobne, dekoracyjne reliefy, które mają w sobie coś z dawnych ramek, z takich, które kiedyś otaczały stare, rodzinne fotografie czarno – białe albo ogromne lustra w salonach. Chciałam, żeby pudełeczko wyglądało, że ktoś znalazł je na strychu i tylko odświeżył, a nie stworzył od podstaw.
Na pokrywie siedzą dwie urocze myszki. Jedna trochę bardziej zamyślona, druga ciekawska, z łapkami opartymi o brzeg filiżanki. Filiżanka jest duża, stara, trochę spękana, a wokół niej wiszą na sznurku małe, białe tkaniny i delikatne chusteczki, jakby właśnie ktoś przed chwilą prał mysie ubranka i rozwiesił je do wyschnięcia wśród polnych kwiatów. Tło jest miękkie, rozmyte, malowane akwarelą. Wokół filiżanki z myszkami rosną delikatne, prawie niewidoczne kwiatki w kolorze białym i te o barwie srebrzystej, z których właśnie opadają płatki.
Boki pudełka pomalowałam na kolor miętowy. Nie jest to jaskrawa, krzykliwa mięta, tylko taka, która już trochę wypłowiała od słońca. Na tym cudownym odcieniu rozbielonej zieleni z kroplą błękitu posypałam białe kwiatki i drobne białe kropki. W środku jest miejsce na herbatę zamkniętą w poręcznych saszetkach. Zmieści się kilka ulubionych mieszanek, które pachną różnie w zależności od pory dnia. Czasem myślę, że te dwie myszki pilnują jej za mnie. To jest mały dom dla herbaty, a także dla tych dwóch maleńkich myszek, które w nim zamieszkały.












Pudełko z motywem myszek o wymiarach 16×14,5x9cm, ręcznie zdobione w technice decoupage, z użyciem farb akrylowych w kolorze szarym i miętowym oraz wosku w odcieniu antycznego złota. Idealnie nada się do przechowywania herbaty. Zabezpieczone transparentnym lakierem o matowym wykończeniu.
.
Love,
